planowanie dostaw

Od czterech dni jestem na diecie, która ma mnie zdyscyplinować w jedzeniu słodyczy i sprawić, że w końcu schudnę te kilka kilogramów, które dzielą mnie od zadowalającej wagi. Oczywiście, jeśli chciałabym schudnąć na tyle, by wyglądać naprawdę dobrze musiałabym pozbyć się co najmniej 10 kg, jednak nie mam aż tak dużych wymagań. Jestem realistką i wiem, że schudnięcie 10kg bez jakiegokolwiek ruchu w ciągu tygodnia nie jest możliwe, a ja ruszać się nie lubię. I nie zamierzam.

Ciężko mi utrzymać dietę, gdy moja najlepsza przyjaciółka z firmy porzuciła już swoje postanowienie schudnięcia i obżera się moimi ulubionymi krówkami. Oczywiście dla mnie też kupiła odpowiednią porcje licząc na to, że w końcu zrezygnuję z diety i zacznę żyć tak, jak lubię, czyli nie licząc kalorii.

Krówki leżą pod moim nosem i patrzą na mnie błagalnie, a moje myśli co rusz do nich biegną. Przez ten kuszący zapach nie mogę skupić się dzisiaj na swojej pracy, przez co już dwa razy zostałam upomniana przez kierownika, że nie myślę o tym, co robię, kierownik ds. transportu Chorzów. Mam nadzieję, że przez moje roztrzepanie nie zrobiłam jakiegoś głupiego błędu i każda dostawa dojedzie tam, gdzie powinna. Wolę nie myśleć co zrobiłby mi kierownik, gdybym zrobiła coś naprawdę głupiego tylko przez krówki i moją niepohamowaną chęć zjedzenia słodyczy.

Zostaw komentarz