odpoczynek w pracy

Gdyby koledzy z pracy dowiedzieli się, że dzisiejszą noc spędziłem na kanapie w swoim gabinecie, na pewno nie uniknąłbym złośliwych docinek, komentarzy i krzywych spojrzeń. Nieważne, że jestem kierownikiem działu i zarządzam wieloma osobami – one i tak znalazłyby sposobność, żeby zaszyć się w jakimś ciemnym koncie i przedyskutować fakt, że ich kierownik został na noc w pracy, kierownik ds. transportu Włocławek. No cóż, moja żona jest kobietą o bardzo silnym charakterze i o ile to ja rządzę w swoim dziale, o tyle w naszym domu niekwestionowanym liderem jest moja małżonka.

Wczoraj po powrocie z pracy do domu jak zwykle dostało mi się za spóźnienie, a gdy nie mogąc wytrzymać ze złości rzuciłem parę niemiłych słów mojej żonie, ta nawrzeszczała na mnie bez powodu i wyrzuciła mnie z domu. Zwyczajnie wypchnęła mnie za drzwi domu i powiedziała, że tego dnia nie mam wstępu do domu i do naszej sypialni. Stałem oniemiały i nie zrobiłem nic nawet wtedy, gdy drzwi ponownie się otworzyły, a żona rzuciła we mnie naprędce spakowaną torbę z przyborami do golenia, szczoteczką do zębów i świeżą bielizną.

Nie mając gdzie pójść i nie chcąc tracić pieniędzy na hotel wróciłem do pracy i położyłem się na kanapie. Jestem wściekły na żonę i mam zamiar przez kolejnych kilka dni nie wracać do domu. Żona już wczoraj wieczorem próbowała dzwonić i pisała smsy, że przeprasza i żebym wracał do domu. Ja jednak nadal czuję się potraktowany gorzej niż źle i tak łatwo nie zapomnę. Niczym nie zasłużyłem na takie traktowanie.

Zostaw komentarz