pracownik logistyki

Piętnaście minut temu kierownik ds. transportu Koszalin, który jest bezpośrednim przełożonym wszystkich pracowników naszego działu oznajmił, że od następnego tygodnia nie będzie już go w firmie, a na jego miejsce przyjdzie nowa osoba. Przyznam, że byłem w szoku, gdy usłyszałam te rewelacje, i w równym szoku byli moi współpracownicy. Nikt nie słyszał o tym, jakoby kierownik miał odchodzić z firmy, a na jego miejsce miał przyjść ktoś nowy. Zgodnie z tym, co powiedział pan Janek, już jakiś czas temu zaczął przygotowania na przenosiny do innej firmy, a w tym czasie prezes poszukiwał nowego kierownika. Nie wiem jakim cudem udało im się to wszystko ukryć, bo przecież panie z kadr od razu powiedziałyby nam, że będziemy mieć nowego kierownika.

Nie wiem czy jestem przygotowany na to, by tak nagle pożegnać się z kierownikiem, który był najlepszym przełożonym z możliwych. Pan Janek, mimo swojej wybuchowości i specyficznego poczucia humoru to człowiek z sercem na dłoni. Świetnie zarządza swoim zespołem pracowników, ale jednocześnie potrafi wczuć się w sytuację podwładnych i pomóc w razie potrzeby. Nie raz słyszałem z jego ust pytanie czy wszystko jest w porządku i czy nie potrzebuję w czymś problemu. Gdy nagle zachorował mi dziadek i chciałem do niego pojechać, kierownik bez mrugnięcia okiem przydzielił mi tyle dni wolnego, ile potrzebowałem. Nowemu kierownikowi bardzo trudno będzie dogonić ideał, jakim jest pan Janek.

Zostaw komentarz