odprawa celna

Import – cło i podatek

W dzisiejszych czasach każda firma posiada swoją stronę w Internecie. Mówi się, że jeśli nie ma Cię w Internecie to nie istniejesz. Trudno polemizować z tym stwierdzeniem, ponieważ ciągłe zabieganie społeczeństwa i permanentny brak czasu, ale również wygoda, skłoniły ludzi do załatwiania coraz większej liczby spraw przez sieć. Faworytem w tym zestawieniu będą oczywiście zakupy. Coraz więcej firm poza sprzedażą stacjonarną prowadzi równolegle sprzedaż internetową. Ba! Jest coraz więcej firm, które nie prowadzą sprzedaży stacjonarnej, lecz wyłącznie on-line.

Kiedyś, żeby dostać prawdziwą kawę z Dominikany, trzeba było odwiedzić ten kontynent. Dziś wystarczy kilka kliknięć myszką, żeby dokonać zakupu sprzętu elektronicznego prosto z Chin. Eksport i import kwitną w najlepsze, a firmy transportowe mają niemało pracy. Managerowie firm zajmujących się transportem zacierają ręce. Dużo pracy w związku z tym, mają również agencje celne. Na praktycznie wszystkie towary, które sprowadzamy z Chin, nałożone jest cło. Taryfa celna zależy od kategorii zawartości przesyłki. Opodatkowanie wyliczane jest na podstawie wartości celnej powiększonej o cło.

W sprawach celno-skarbowych bardzo często korzystamy z pomocy agencji celnych. Zarząd firm transportowych i spedycyjnych zazwyczaj podejmuje decyzję o korzystaniu z usług agencyjnych. Bardzo często firmy stawiają na swoje agencje celne, które wykonują całą pracę za nas. Korzyści są oczywiste: przedsiębiorstwo nie musi odbierać towaru samodzielnie, nie na jego głowie jest zgłaszanie towaru do kontroli. A dzięki temu, że agencje celne dysponują zabezpieczeniem majątkowym, towar może zostać zwolniony do obrotu po wpisaniu kwot w zabezpieczenie agencji. W przeciwnym wypadku, Urząd Celny nie zwolniłby towaru, dopóki środki pieniężne nie zostałyby zaksięgowane.

import towarów do Polski

Import w Polsce.

Idealną sytuacją w gospodarce każdego kraju, jest równowaga pomiędzy eksportem a importem towarów. Wymiana towarów w obie strony, powinna być zbliżona. Ilość towarów, które wysyłamy w różne rejony świata, powinna być na podobnym poziomie do tych, które przywozimy na nasz rodzimy rynek. W Polsce niestety taka równowaga jest mocno zaburzona. Import bowiem zbyt znacząco przewyższa eksport. Wynika to m.in. z niekorzystnych warunków klimatycznych czy też małych zasobów naturalnych w naszym kraju.

Transport do Polski związany jest z produktami i surowcami pochodzącymi głównie z Niemiec, Chin, Rosji i Włoch. Następnymi w kolejności krajami importowymi pod względem procentowym są: Francja, Holandia, Czechy oraz Wyspy. Może to niektórych zdziwić, ale dopiero na kolejnym miejscu kwalifikuje się USA.

Co zatem najchętniej Polska importuje? Codziennie dyrektorzy wielkich przedsiębiorstw transportowych, ustalają dostawy produktów, które wpływają na nasz rynek. Najbardziej liczebną grupę stanowią przede wszystkim cały sprzęt, maszyny oraz wszelkie urządzenia mające zastosowanie w transporcie. Kolejną grupą są wszelkie produkty mające swoje zastosowanie w przemyśle. Następne w kolejce są produkty chemiczne. Dość znaczący udział w imporcie mają również paliwa oraz smary. Dopiero później swoje miejsce zajmują produkty spożywcze, zwierzęta, surowce niejadalne. Mniejszy udział mają w następnej kolejności: tytoń, napoje, oleje, tłuszcze.

Nie trzeba zajmować stanowiska Kierownika Transportu w wielkiej międzynarodowej korporacji, żeby dojść do wniosku, że najlepszą sytuacją dla gospodarki kraju jest przewaga eksportu nad importem. Wiadome jest przecież, że im więcej sprzedamy innym, tym więcej zarobimy i tym silniejszą potęgą gospodarczą jesteśmy.

Turcja

Wymiana handlowa między Polską a Turcją

Turcja jest jedną z szybciej rosnących gospodarek na świecie, należącą do grupy G20, która coraz szerzej i chętniej otwiera się na inwestycje zagraniczne. Dzięki utrzymującej się dynamice handlu z Turcją, kraj ten stanowi naszego głównego partnera handlowego z obszaru Azji i Bliskiego Wschodu. Mimo, że liczba eksportowanych do Turcji towarów wzrasta, niewielu polskich przedsiębiorców rozlicza się w tamtejszej walucie.

W pierwszym półroczu ubiegłego roku polski eksport do Turcji wyniósł ok. 1,71 miliardów euro, o 13% więcej niż w tym samym okresie w roku 2014. Charakter handlu między Polską a Turcją jest komplementarny. Podstawowymi produktami wymiennymi są pojazdy samochodowe i części zamienne, tworzywa sztuczne oraz urządzenia przemysłu mechanicznego. Polscy biznesmeni do Turcji transportują tekturę, papier, słodycze oraz produkty kosmetyczne. Z kolei dominującym towarem tureckim eksportowanym do Polski są tekstylia.

W Turcji świetnie radzą sobie polskie największe firmy z branży IT i farmacji. Rozwijają się tam również takie podmioty, jak: Polpharma, Selena, Rafko, Smyk, spółka EBS, X-Broker czy Grupa Azoty ZAK S.A. Jak wskazują prognozy, Turcja należy do krajów, w których polski eksport będzie w latach 2016-2020 rósł najszybciej.