jak znaleźć pracę

Jak znaleźć zatrudnienie?

Osoby z pewnym stażem zawodowym rzadko martwią się jak znalazłyby zatrudnienie kierownika transportu, gdyby przyszło się im zwolnić lub gdyby pracodawca zrezygnował z ich usług. Niestety zamartwiają się ci, którzy pracy szukają pierwszy raz.

Z pewnością posadę kierowniczą nie jest łatwo znaleźć zaraz po studiach lub nie mając studiów z dziedziny transportu. Jeżeli jednak na studiach pracowało się to tu to tam w zawodzie posada kierownika transportu jest możliwa już od chwili uzyskania dyplomu. Niestety to kwestia wyjątków.

O wiele częściej na stanowisko kierownicze trzeba sobie zapracować, zasłużyć. Nie jest to proste bowiem wymaga czasu. Nie rzadko umiejętności posiada się znacznie wcześniej, jednak zanim wypracujemy w firmie odpowiedni autorytet to trwa.

Kierownik transportu to praca wymagająca, stąd też nie przyjmuje się na to stanowisko osób znikąd, nieznanych o niepewnych kwalifikacjach. By mu zaufać należy być pewnym wiedzy i kompetencji pracownika na tym stanowisku. Stąd też firmy transportowe najpierw na kierownika poszukują kandydatów wśród rodzimej załogi, dopiero potem ogłaszają nabór zewnętrzny rekrutując kandydatów.

z ogłoszenia

Z ogłoszenia

Mogłoby się wydawać, że praca kierownika transportu nie jest możliwa do pozyskania z ogłoszenia, tymczasem przeglądając oferty pracy można napotkać wiele ogłoszeń właśnie na takie stanowisko. W wielu firmach transportowych kadra nie posiada stosownych kwalifikacji na stanowiska kierownicze i stą

d też poszukuje się kierowników z zewnątrz. Jeżeli rekrutacja wewnętrzna nie przynosi efektu z rozmaitych przyczyn pracodawca jest zmuszony przeprowadzić rekrutację otwartą. To szansa dla osób zmieniających pracę lub też szukających pracy na stanowisku kierowniczym.

Szukając pracy w transporcie warto bazować na znajomościach, poleceniach jak też środowisku osób pracujących w branży. W ten sposób najszybciej można zmienić pracę, znaleźć lepszą ofertę, szybko odpowiedzieć na ogłoszenie.

Jeśli jednak nie mamy znajomości warto przeglądać pozostałe portale internetowe, prasę, również branżową. W ten sposób także można znaleźć pracę w zawodzie, chociaż będzie o to trudniej. Czasem warto również zniżyć loty i zacząć od aplikowania na stanowiska niższe, być może ktoś nas doceni i zaproponuje kierownika transportu, a być może zatrudnienie na niższym stanowisku będzie atutem do awansu.

kobieta na kierowniczym stanowisku w transporcie

Kobieta pracująca w transporcie?

Stereotypy potrafią być bardzo silnie zakorzenione w naszych świadomościach. Ostatnio mogliśmy się o nich przekonać w naszej firmie transportowej. Pojawił się mianowicie wakat na stanowisko Zastępcy Kierownika Działu Logistycznego. Oczywiście każdy z nas myślał, że rekrutacja wewnętrzna to najlepszy pomysł. Przecież pracownicy siedzący w danej firmie, znający wszystkie procedury i procesy, znający klientów, z którymi firma współpracuje, znający historię i kulturę organizacyjną, to chyba najlepsi potencjalni kandydaci na zajęcie tego wakatu.

Wiele pań w naszym przedsiębiorstwie złożyło oczywiście swoje aplikacje, w nadziei, że mają dużą szansę na to stanowisko. Niestety, okazało się, że Dyrektor na tym stanowisku widział wyłącznie przedstawiciela płci męskiej. Wszystkie CV przesłane przez kobiety z naszej organizacji, nie były w ogóle brane pod uwagę. Szkoda tylko, że przez prawie miesiąc pracownice żyły w nadziei na lepsze stanowisko pracy, wyższą pensję, uznanie i mocno odpowiedzialną i decyzyjną fuchę.

Z całej masy napływających aplikacji, uznanie szefa znalazł kandydat posiadający doświadczenie w zarządzaniu flotą samochodową naszego największego konkurenta na rynku. Dyrektor z pewnością kierował się chęcią poznania przeciwnika od wewnątrz. No a kto lepiej nie zna organizacji wraz z procesami jak właśnie pracownik? Jedynie osoba pracująca w danej organizacji jest w stanie zarejestrować każdy krok w działaniu firmy. Mało tego, ma dostęp do danych, do których przeciętny zjadacz chleba nie miałby dostępu. Pytanie tylko, na ile lojalny może być taki pracownik?

oferta pracy do działu transportu

Wielka wdzięczność

Jestem ogromnie wdzięczna mojemu bezpośredniemu przełożonemu, że wyrzucił do kosza wszelkie zastrzeżenia odnośnie mojej osoby i podjął ryzyko zatrudnienia mnie do swojego działu bez posiadanych wymaganych kwalifikacji i doświadczenia zawodowego. Rzadko zdarza się, by osoba organizująca nabór działała pod wpływem emocji i przekładała własne odczucia i dobro pracownika nad dobro firmy organizującej nabór. Jestem przekonana, że taka sytuacja nie ma miejsca zbyt często, dlatego tym bardziej ubóstwiam kierownika działu transportu i uważam go za prawdziwego anioła.

Na rozmowie kwalifikacyjnej na stanowisko pracownika działu transportowego od razu przyznałam, że nie mam doświadczenia w transporcie, ale uważam, że sobie w nim poradzę. Wyznałam, że od kilku miesięcy bezskutecznie poszukuję pracy, bo żaden pracodawca nie chce zatrudnić mnie ze względu na niedoświadczenie. Nie liczą się dla nich wyniki na studiach czy predyspozycje do wykonywania danego zawodu, a tylko i wyłącznie doświadczenie. Byłam rozgoryczona i smutna, czego nawet nie starałam się ukryć. Było mi już wszystko jedno, bo co chwila dołowałam się kolejnym niepowodzeniem.

Kierownik ds. transportu Płock chyba przejął się moją sytuacją i postanowił sprawdzić czy faktycznie poradzę sobie w tej pracy. Zaproponował mi miesięczny okres próbny, po którego zakończeniu miała się rozstrzygnąć moja przyszłość w firmie transportowej. Przez miesiąc starałam się wykonywać swoje obowiązki jak najlepiej i dzięki temu dostałam umowę o pracę.

rekrutacja pracowników do zespołu transportu

Organizacja naboru

Jako kierownik ds. transportu Katowice każdego dnia pracuję z zespołem specjalistów, który sam sobie skompletowałem. To ja zarządzam działem transportowym i ja za niego odpowiadam, dlatego pracodawca pozwolił mi dobrać sobie zespół samodzielnie, co po części jest bardzo korzystne, a po części niewygodne. Organizowanie rekrutacji i zajmowanie się naborem ma swoje wady i zalety, jednak summa summarum na pewno przeważają te dobre elementy.

Wiadomo, że organizacja rekrutacji jest zajęciem czasochłonnym i denerwującym. Trzeba sporządzić ofertę pracy, zamieścić ją w Internecie, przeselekcjonować kandydatów i odbyć rozmowę z tymi najbardziej obiecującymi. Wszystko to wymaga czasu, chęci i niezwykłej odporności psychicznej, gdyż kandydaci potrafią być naprawdę irytujący.

Większość rekrutacji, które organizowałem, zajmowała około 2-3 tygodni, co i tak jest bardzo szybkim wynikiem. Z doświadczenia wiem, że w dużych korporacjach procesy rekrutacyjne mogą się przeciągnąć nawet do dwóch miesięcy. W przypadku tych firm rekrutacją zajmują się jednak osoby do tego powołane – specjaliści ds. personalnych, którzy mają czas na dokładną analizę profili zawodowych kandydatów. Ja tyle czasu nie mam, bo nabory zawsze odciągają mnie od pozostałych, ważniejszych obowiązków.

Na razie mój zespół jest świetnie dobrany i mam nadzieję, że taki przez długi czas pozostanie. Ja na razie nie mam zamiaru nikogo zwalniać, dlatego zmiany mogą nastąpić jedynie z inicjatywy pracowników.

rekrutacja w logistyce

Jak przebiega rekrutacja

Kierownik ds. transportu Bielsko-Biała jest pracownikiem, który organizuje nabór na stanowiska w dziale transportowym, jednak jeśli chodzi o rekrutację na jego posadę, jej organizacją zajmuje się już dział personalny funkcjonujący w danym przedsiębiorstwie. Jako pracownik takowego działu mam obecnie obowiązek przeprowadzenia wstępnej rekrutacji na stanowisko kierownika.

Moim pierwszym zadaniem było stworzenie oferty pracy, która zgadzałaby się z profilem zawodowym takiego kierownika, jakiego prezes życzyłby sobie widzieć u siebie w firmie. I tak, wśród wymagań znalazła się informacja o wykształceniu wyższym technicznym na kierunku transportu lub logistyki, 4-letnie doświadczenie zawodowe w branży transportowej lub dwuletnie doświadczenie na stanowisku kierowniczym w sprzedaży, wymóg dobrej znajomości niezbędnych przepisów (prawo o ruchu drogowym, transport drogowy, czas pracy kierowców), bardzo dobra znajomość języka angielskiego i obsługi komputera oraz szereg cech osobowościowych przydatnych do pracy w dziale transportowym.

Po stworzeniu ogłoszenia zamieściłam je na kilku stronach internetowych i zaczęłam selekcjonować nadsyłane zgłoszenia. Już pierwszego dnia na moją skrzynkę trafiło 20 podań o pracę, a do końca tygodnia uzbierało się ich blisko sto. Spośród setki zgłoszeń wybrałam 15 osób, które zostaną zaproszone na indywidualne spotkanie ze mną i z prezesem. Z tej piętnastki wyłoniony zostanie zwycięzca.

atmosfera w dziale specycji

Zawodowy pech

Narzeczona mojego kuzyna, Maćka, ma wielkiego pecha jeśli chodzi o stanowiska pracy i firmy, w których jest zatrudniana. Dziewczyna jest zdolna, ambitna i bardzo mądra, jednak zupełnie nie ma szczęścia w sprawach zawodowych. Nie wiem jaka jest tego przyczyna, ale naprawdę żal mi Kamili.

Kamila skończyła logistykę na jednej z kieleckich uczelni wyższych. Studia jej się podobały i chciała z nimi jakoś powiązać swoją zawodową przyszłość. Po skończeniu edukacji na początku zatrudniła się w firmie swojego ojca, jednak jak to zwykle z rodziną bywa, dość szybko pokłóciła się z tatą na temat zarządzania jego firmą i odeszła z pracy. Ojciec próbował ją jakoś zatrzymać, jednak Kamila nie chciała już dłużej dla niego pracować.

Przez niemal pół roku była bezrobotna, dopóki jedna z firm nie zaproponowała jej stanowiska specjalisty ds. transportu. Praca wydawała się być stworzona dla Kamili, a dziewczyna strasznie cieszyła się z tej posady, dopóki nie popadła konflikt z kierownikiem działu transportu, kierownik ds. transportu Kielce. Nie wiem dokładnie o co poszło, ale ponoć kierownik czynił Kamili pewne niedwuznaczne aluzje, na które ona była obojętna. Kierownik ponoć się zdenerwował i wyrzucił Kamilę z pracy.

Teraz znowu Kamila jest na bezrobociu i nie może znaleźć pracy. Wymyśliła już nawet, że pójdzie na staż, byle tylko gdzieś się zahaczyć i zebrać trochę doświadczenia. Żal mi jej strasznie i z chęcią bym jej pomógł, jednak nie mam żadnych znajomości w branży transportowej.

szukam pracy w logistyce

Wewnętrzna rekrutacja

Wewnętrzna rekrutacja na stanowisko kierownika ds. transportu to będzie prawdziwa rzeź. Wolę nawet nie myśleć o tym ilu pracowników naszego działu zgłosi się do naboru i jak to wszystko wpłynie na nasze relacje. Do tej pory nie mogłem raczej narzekać na jakąkolwiek rywalizację czy zawiść wśród kolegów z działu. Wszyscy wykonywali swoje obowiązki tak, jak uważali za stosowne i każdy był zadowolony. W pracy nie mam przyjaciół, choć mam jednego dobrego kolegę, z którym się trzymam. Edward jest dobrym kumplem jeśli chodzi o wspólne pogadanki o motoryzacji i kobietach, jednak nie nadaje się na kogoś, z kim mógłbym spędzać swój wolny czas.

Jeśli rekrutacja na stanowisko kierownika zostanie potwierdzona i rozpoczęta, na pewno będę się ubiegał o to stanowisko pracy, kierownik ds. transportu Wałbrzych. Nie wybaczyłbym sobie, gdybym nie wziął udziału w rekrutacji i nawet nie spróbował awansować. Taka szansa nie zdarza się zbyt często, a gdy już jest to trzeba ją wykorzystać.

Podejrzewam, że wszyscy pracownicy działu zgłoszą się do udziału w rekrutacji. Każdy pracuje w firmie więcej niż rok, więc każdy będzie miał jakieś szanse na dostanie tej posady. Prezes na pewno zorganizuje pełną rekrutację z kilkoma etapami, bo jest człowiekiem lubiącym papierkową robotę i kładącym nacisk na prawidłowe wypełnianie wszystkich firmowych zadań. Wiele bym dał, żeby awansować. W końcu ile można pracować na jednym stanowisku i nie mieć żadnej podwyżki?