kobieta na kierowniczym stanowisku w transporcie

Kobieta pracująca w transporcie?

Stereotypy potrafią być bardzo silnie zakorzenione w naszych świadomościach. Ostatnio mogliśmy się o nich przekonać w naszej firmie transportowej. Pojawił się mianowicie wakat na stanowisko Zastępcy Kierownika Działu Logistycznego. Oczywiście każdy z nas myślał, że rekrutacja wewnętrzna to najlepszy pomysł. Przecież pracownicy siedzący w danej firmie, znający wszystkie procedury i procesy, znający klientów, z którymi firma współpracuje, znający historię i kulturę organizacyjną, to chyba najlepsi potencjalni kandydaci na zajęcie tego wakatu.

Wiele pań w naszym przedsiębiorstwie złożyło oczywiście swoje aplikacje, w nadziei, że mają dużą szansę na to stanowisko. Niestety, okazało się, że Dyrektor na tym stanowisku widział wyłącznie przedstawiciela płci męskiej. Wszystkie CV przesłane przez kobiety z naszej organizacji, nie były w ogóle brane pod uwagę. Szkoda tylko, że przez prawie miesiąc pracownice żyły w nadziei na lepsze stanowisko pracy, wyższą pensję, uznanie i mocno odpowiedzialną i decyzyjną fuchę.

Z całej masy napływających aplikacji, uznanie szefa znalazł kandydat posiadający doświadczenie w zarządzaniu flotą samochodową naszego największego konkurenta na rynku. Dyrektor z pewnością kierował się chęcią poznania przeciwnika od wewnątrz. No a kto lepiej nie zna organizacji wraz z procesami jak właśnie pracownik? Jedynie osoba pracująca w danej organizacji jest w stanie zarejestrować każdy krok w działaniu firmy. Mało tego, ma dostęp do danych, do których przeciętny zjadacz chleba nie miałby dostępu. Pytanie tylko, na ile lojalny może być taki pracownik?